Szukanie siebie – poezja

Znaleźć siebie i swój sposób przekazu… Często robimy to, ale nieświadomie. Ludzie towarzyscy stawiają raczej na otwartą interakcję z odbiorcą, czyli spotkania i rozmowy. Osoby bardziej skryte, na przykład taka ja, zagłębiają się w sztukę pisania.

            Część z nas interpretuje ją, jako coś łatwego. I tak naprawdę jest. Trzeba tylko spełnić jeden warunek: mieć talent. Nie znaczy to znowu, że bez niego Ci się nie uda. Możesz pisać bez tego wielkiego ”przeznaczenia”, ale idzie to trudniej i łatwo się zniechęcić. Przekaz pisany jest bardzo rozległy, ciekawy i wcale niegłupi, jak niektórzy sądzą. Bo przecież możesz pisać powieści, opowiadania, rozprawki, opisy, dialogi, felietony, fraszki, listy, legendy, bajki i wiersze. Jeżeli się chce, to nawet w krótkim wierszyku można zawrzeć siebie, ale obserwując społeczeństwo można uzyskać wrażenie, że młodzież odchodzi od poezji. „Rymowanki dla dzieci, a wiersze dla staruchów” – czyż nie tak to wygląda? Przedszkolne wierszyki wydają się dziecinne i mało dojrzałe. Ale kto choćby raz nie chciał wrócić do świata, gdzie panowała zasada: „Znalezione, nie kradzione”? Z drugiej strony, w szkole wyuczono nas, że wiersze są trudne, ciężkie w zrozumieniu i nieciekawe. Pewnie nieświadomie, ale kojarzymy je ze starymi dziadami z książki do historii oraz jako stare i przeżyte. Osoby piszące wiersze w moim środowisku można policzyć na palcach, nawet jednej ręki. Wyrażając siebie opowieścią, nie dostrzegałam tego. Ale wystarczył jeden wieczór natchnienia, by widzieć wyraźniej. Cała wartość życia wypływa i wsiąka w rymy. Tak widzę wiersze i nie rozumiem tych, co ich nie znoszą.

Czy zastanawiałeś się kiedyś, jak wygląda pisanie wierszy? Czy jest to tak proste, jak się wydaje? Teoretycznie każdy może je pisać, bo sama forma nie jest ważna. Liczy się przekaz, który z niej płynie. Musimy być w stanie umieścić go między rymami. Nie jest to trudne. Wystarczy tylko jedno zdanie: „Ludzie tylko liczą, Kalkulują bez potrzeby, Bo to nic nie da – I tak wszyscy zginiemy.” Tu przekaz, jak i forma są jasne i klarowne. Tak w sumie to wystarczy napisać jedno zdanie i utworzyć do niego rym. Nic trudnego? Ale w pogoni za tym, żeby wszystko się składało, gubimy sens. Tu z pomocą przychodzą wiersze białe i wolne. Nie wymagają one rymów i zapewniają pełną dowolność. Ale nie możemy pozwolić, by poezja zmieniła się w prozę. Pouczenie, uczucia, emocje. To wszystko trzeba zebrać w do kupy i ubrać w słowa. Ważne jest, aby znaleźć swój temat, coś w czym czujemy się najlepiej. Różewicz obrał sobie wojnę, a ja proces twórczy, ponieważ to znamy najlepiej. Ale z drugiej strony, nie należy zamykać się na inne tematy. Badać różne płaszczyzny, obserwować, pytać, dociekać, czytać, słuchać, patrzeć i przede wszystkim: pisać. Może wśród nas dorastają nowi Tuwimowie lub Słowaccy. „Z teczką pełną prac, Szedł artysta do szkoły. Tam się okazało, że to zwykłe bazgroły.”

4 myśli na temat “Szukanie siebie – poezja

  1. Ojojoj 😀 Już nie pierwsze, dużo mam kartek zapisanych w domu. Może wybiorę coś dobrego, żeby mogła Pani zobaczyć.

  2. A jeśli ktoś nie pisze wierszy tylko na przykład opowiadania? Czy wtedy też powinien pytać o radę innych, być może bardziej zaawansowanych w pisaniu? To troszkę tak, że znam już odpowiedź na to pytanie, bo kilka sprawdzonych moich prac przez panią Pełkę dało mi dużo do myślenia i myślę że teraz i z dnia na dzień piszę lepsze pracę, jednak chcę, aby Pani się wypowiedziała na temat innych prac niż wiersz 😀 Pozdrawiam

    1. Michał, opowiadanie to bardzo ciekawa forma i można być autorem niedoścignionym w tworzeniu opowiadań właśnie teraz kiedy, kiedy jesteś nastolatkiem. Tylko trzeba szukać tematów, niewątpliwie ciekawych i oryginalnych. Ty możesz pisać i to bardzo ciekawie, więcej zaczynaj… Na początek kartka i długopis, potem pomyśl o tym, co najbardziej wzbudza Twoje emocje i pisz! Opowiedz historię kogoś lub swoją. Opisz przypadek, zajście, zdarzenie, które było ważne dla ciebie lub dla twojej rodziny a może wsi lub powiatu. Zaczynając od własnego podwórka, będziesz czuć się bezpiecznie i nawet nie zauważysz, kiedy wypłyniesz na szerokie wody… Powodzenia! Czekam na Twoje pierwsze opowiadanie!

  3. Czuję się wywołana do odpowiedzi przez Olę, ponieważ poezja to moja pasja i już co nieco wiem na ten temat. Przynajmniej tak mi się wydawało aż… Któregoś pięknego poniedziałku zostałam zaproszona na warsztaty literackie. Zabrałam ze sobą swój debiutancki tomik. Z bijącym sercem poddałam się krytyce – i naprawdę dobrze zrobiłam. Teraz wiem, co powinnam robić i jak pisać, żeby wiersz był dobry, a nie się tylko wydarzył… Zachęcam Was czytajcie swoje wiersze kolegom, koleżankom! Niech komentują i krytykują, nauczą was w ten sposób tego, co ich rusza, na co są wrażliwi, co dociera do ich wnętrza. Moją dewizą od warsztatów stało się stosowanie w poezji maksimum myśli, minimum słów. Wierzcie mi, to naprawdę nie jest łatwe!

Dodaj komentarz